Emigrant – cenny pracownik
Coraz więcej Polaków, którzy wracają z emigracji zarobkowej do kraju znajduje pracę w firmach sektora SSC/BPO (Shared Service Center/Business Process Outsourcing). Na zatrudnienie mogą liczyć również Ci, którzy nie mają bezpośredniego doświadczenia związanego z procesami biznesowymi, ale znają dobrze język i nauczyli się poruszać w międzynarodowym środowisku. W ciągu 2-3 najbliższych lat, w samym tylko sektorze centrów usług wspólnych i outsourcingu procesów biznesowych liczba pracowników ma przekroczyć 70 tys., czyli ok. 75% więcej niż teraz.
Z sondy, którą pod koniec marca przeprowadził Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych w Polsce (ABSL) wynika, że 7-10% pracowników zatrudnionych w centrum HP we Wrocławiu w 2009 r. to osoby z międzynarodowym doświadczeniem. W łódzkiej firmie Infosys – nawet 20%. Podobnie jest w centrum UBS w Krakowie i w innych centrach usług zrzeszonych w ABSL.
- Średnio około 15% osób, które do nas aplikują, przebywa obecnie za granicą, ale deklaruje chęć powrotu do Polski – wyjaśnia Jacek Levernes, Prezes HP Global Business Center we Wrocławiu i Dyrektor Zarządzający Global Business Services EMEA oraz Prezes Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL). – Świadczy to o tym, że Polska staje się atrakcyjną lokalizacją pod względem zarobków i możliwości rozwoju – dodaje.
Podobnie sytuacja wygląda w innych centrach usług SSC/BPO. W Capgemini w Krakowie i Katowicach 6% to pracownicy z międzynarodowym doświadczeniem, którzy zostali zatrudnieni w 2009 r. W centrum UBS w Krakowie, aż 20% specjalistów zatrudnionych w ubiegłym roku to pracownicy, którzy wrócili do Polski m.in. z Anglii, Szkocji i Irlandii. Tam często pracowali poniżej swoich kwalifikacji, tu mogą pracować przy projektach z zakresu IT, konsultingu czy księgowości. Podobnie w łódzkim centrum usług Infosys, specjalizującym się w outsourcingu usług finansowo-księgowych, gdzie co piąty zatrudniony w 2009 r., pracował wcześniej za granicą.
Według TNS OBOP, 20% Polaków pracowało kiedyś za granicą, a 12% nadal rozważa taką możliwość. Szacuje się, że dwa lata temu w Wielkiej Brytanii, jednym z najpopularniejszych krajów docelowych emigracji zarobkowej, przebywało ok. 690 tysięcy Polaków. Dziś, po raz pierwszy od 4 lat, liczba wracających do kraju jest większa niż tych, którzy wyjeżdżają na Wyspy. Pod koniec 2009 r. liczba polskich pracowników zmniejszyła się tam o 18% w porównaniu rok do roku. Słaby funt i umacniająca się złotówka sprawiły, że to praca nad Wisłą staje się coraz bardziej opłacalna. W przeliczeniu na polską walutę, średnio zarobki na Wyspach są o 30% niższe niż rok wcześniej.
- Polska może niedługo zacząć konkurować swoim rynkiem pracy z takimi europejskimi centrami biznesowymi jak Londyn czy Paryż, przełamując w ten sposób stereotyp, że nie można tu robić kariery. Już teraz jesteśmy nazywani europejskim zapleczem coraz bardziej zaawansowanych procesów typu back-office, zatrudniającym najwyższej klasy specjalistów, znających języki obce, posiadających certyfikaty, na przykład ACCA czy tytuł MBA – wyjaśnia Krystian Bestry, Dyrektor Zarządzający Infosys BPO Poland, Członek Zarządu ABSL.
Przejrzysta ścieżka kariery, ambitne projekty, realizowane z liderami branży to wartość dodana pracy w polskich centrach usług.
Źródło: www.qbusiness.pl

Najnowsze komentarze